Nawigacja
Partnerzy
rada kapitanow
Kanały RSS
RSS Aktualności
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
Polecamy strony Absolwentów
Teos
Ryszard Faron
Dzień Naszych Nauczycieli
Sobota 15.10.2011. Pogodny poranek zwiastował słoneczny i dość ciepły dzień. Umówiłem się z Zygą w pobliżu wrocławskiej kwiaciarni, skąd wzięliśmy zamówione wcześniej bukieciki kwiatów dla naszych belfrów. Porządkujemy marszrutę, przygotowujemy okolicznościowe karty-laurki i ruszamy.

Najpierw Toruńska - Blok "B". Tu mieszka nadal kilkoro naszych nauczycieli, więc mamy ich osiągalnych niejako w jednym miejscu. Już parkując na podwórku wpadamy na Włodka Zelkowiera, który wprawdzie musi wyjechać, ale zapewnia, że Basia jest w domu i oczekuje nas. Wykonawszy "niedźwiedzia" z Włodkiem wchodzimy do wnętrza znanego nam budynku.

Zaczynamy od wizyty u Pani Jadwigi. Jest poważnie chora, ale otwiera nam drzwi z uśmiechem. Jest jak zawsze przy takich okazjach wzruszona i bardzo szczęśliwa, że o Niej pamiętamy. Wręczamy kwiaty i symboliczne prezenty. Kilka słów, kilka wspomnień... Pani Jadwiga pozdrawia za naszym pośrednictwem wszystkich Absolwentów.

Odwiedzamy Ryszarda Strusińskiego. Jest lekko zdziwiony, ale to zdziwienie podszyte wzruszeniem. Dziękuje nam za pamięć i upominki. Nie nadużywamy zbytnio jego prywatności, zwłaszcza, że dowiadujemy się o Jego kłopotach rodzinnych.

W tej samej klatce mieszkają też Zelkowierowie. Włodka już "trafiliśmy", ale Basia nie pozwala nam wyjść nie skosztowawszy Jej wypieków i herbaty. Mile gawędząc z uroczą gospodynią Zyga i ja poszerzamy naszą wiedzę o niektórych nieznanych faktach z "epoki". Czas jednak nagli - czekają inni.

Przechodzimy do sąsiedniej bramy. Tu mieszkają prof. Jan Bernacki i Jan Muzyka. Odwiedzamy najpierw tego drugiego, bo wcześniej telefonowaliśmy do Pana Bernackiego i nikt nie odbierał. Nie byliśmy więc pewni czy jest w domu. Janek Muzyka przywitał nas jak starych znajomych, gdyż byliśmy tu przed "Viadrusem" w Ścinawie Polskiej i dość długo rozmawialiśmy na tematy żeglugowe. Ucieszył go fakt, że pamiętamy o swoich nauczycielach. Wręczamy Mu kwiaty, film z "Viadrusa" i wiersz Jacka Karcza na okolicznościowej karcie. Janek rewanżuje się ofiarując mi do swobodnej dyspozycji i publikacji na stronie zegluga.wroclaw.pl swoje opracowanie pt. "Zaploty lin", który opatrzył we wprowadzeniu tymi słowami:

"Materiały te przekazuję panu Andrzejowi Podgórskiemu do umieszczenia, (jeżeli to możliwe) w swojej bardzo ciekawej witrynie; może nimi dowolnie dysponować. Będę zadowolony, jeżeli ?marynarska brać? zechce wykorzystać je dla potrzeb okrętowych. Wszystkich absolwentów TŻŚ serdecznie pozdrawiam ? ?Jaś? również absolwent TŻŚ."

Ciepło żegnani "do następnej okazji" idziemy do Pana Janka Bernackiego, który wrócił właśnie do domu. Uroczyście dokonuję wręczenia "Kryształowej Łódki", którą Pan Jan miał otrzymać w Ścinawie Polskiej jako wychowawca klasy "A" rocznika kończącego szkołę w 1971 roku. Jak pozostali otrzymuje tez film z "Viadrusa, czyli 40 lat po maturze" oraz kwiaty i wiersz Jacka wkomponowany w laurkę z motywem graficznym naszej strony absolwenckiej. Smakujemy pyszne ciasto, które upiekła żona Pana Janka i z żalem przerywamy wspomnienia - także o moim wychowawcy Henryku Pasku, z którym Pan Janek się przyjaźnił w czasach szkolnych.

Jedziemy teraz na Biskupin do Pani Bogusławy Kędzierskiej. Oczekiwała naszej wizyty i choć nie uczyła nas a w moim przypadku nawet już jej nie było w szkole gdy rozpocząłem naukę - przywitała nas jak "swoich" uczniów. Oczywiście znów staropolska gościnność: kawa, herbata, ciasto i arcyciekawe opowieści nie tylko z historii TŻŚ. Zyga zostaje depozytariuszem ciekawych materiałów z budów w Czechosłowacji, w których kiedyś czynnie uczestniczył. Z żalem rozstajemy się, ale terminarz umówionych spotkań jest bardzo napięty a już mamy spory poślizg.

Kolejny przeskok samochodem - tym razem rejon Placu Grunwaldzkiego i już pukamy do drzwi Pani Marii Bednarskiej. Wizyta zapowiedziana i godzina umówiona, więc gospodyni zaprasza, częstuje herbatą i ciastem, snuje opowiadania, które chłoniemy. Zyga opowiada o postępach w renowacji nagrobka Profesora Waszczyńskiego. Pani Maria była świadkiem na ślubie "Cyrki", pokazuje nam zdjęcia z tej ceremonii, opowiada o pasmie tragicznych zbiegów okoliczności w wyniku których Prof. Waszczyński stracił swoich bliskich.

Czas nas niemiłosiernie pogania więc żegnamy naszą miła rozmówczynię i gnamy w inny koniec Wrocławia, do Pani Bronisławy Muzyki. Przeprosiwszy za spóźnienie spowodowane "siłą wyższą" wręczamy - jak poprzednio wszystkim - kwiaty, kartę z wierszem Jacka Karcza i film z "Viadrusa" w okolicznościowej obwolucie wraz z płytą CD ze zdjęciami Zygi z uroczystości, na której Pani Muzyka była i świetnie się bawiła. Ponieważ Pani Bronia nie ma komputera, zobowiązałem się, że wybrane zdjęcia przetworzymy na klasyczna papierową wersję i podrzucimy przy okazji. Usiedliśmy przy kawie, Zyga jeszcze miał siłę na ciasto... Znów snuliśmy wspomnienia z czasów szkolnych, Pani Bronia ma świetną pamięć - co zresztą stwierdziliśmy także w przypadku naszych wszystkich w tym dniu odwiedzonych belfrów. Porozmawialiśmy jeszcze chwilkę o sprawach dzisiejszych, o tym kto i jak udziela się w społeczności absolwenckiej, z kim mamy kontakt itd. Pani Bronia serdecznie za naszym pośrednictwem pozdrawia całą społeczność Absolwentów z Brucknera 10 i była bardzo dumna gdy mówiła swojej przyjaciółce (tez nauczycielce), że dziś odwiedzają ją Jej absolwenci, a ta Jej zazdrościła...

Wsiadamy w samochód i jedziemy znów w przeciwległy koniec Wrocka - na Niskie Łąki. Tam w skrajnych warunkach mieszka Maurycy Janiszewski - "Liston". Zyga jakiś czas temu przedstawił te "skrajne" warunki Zarządowi Stowarzyszenia Absolwentów, więc nie będę ich opisywać. Liston był wzruszony pamięcią o jego nauczycielskiej przeszłości. Zygmunt podjął z Nim rozmowę na temat jego sytuacji i możliwościach rozwiązania pewnych najpilniejszych problemów.

Zrobiło się już późne popołudnie a może nawet wczesny wieczór gdy po dniu pełnym wrażeń wracałem samochodem do Brzegu. Stąd dopiero dziś zasiadłem do klawiatury aby zdać społeczności relację z naszej misji. Mam nadzieję, że stanie się ona zalążkiem stałej tradycji, a w "misjach" tego typu będą brać udział także inni Absolwenci - członkowie Stowarzyszenia. Czasami mam bowiem wrażenie, że niektórzy potrafią tylko dużo pisać w internecie (najczęściej o sobie, swoich zasługach i często - o zgrozo - jak najgorzej o innych absolwentach), a do działań konkretnych jakoś im niespieszno...

Andrzej Podgórski '71
Komentarze
#1 | zygasz69 dnia 16.10.2011 10:24:12
Tak, to była sobota pełna niezwykłych wrażeń i wzruszeń.

To niby takie proste. Pamiętać o naszych wychowawcach, nauczycielach. To, kim zostaliśmy w naszym życiu, jacy jesteśmy - w wielkiej mierze zawdzięczamy IM. Zwyczajnie - należy się naszym belfrom pamięć i szacunek. Akcja "Cyro" dowiodła, że mamy swój honor i ambicje.

Pani prof. Kędzierska od Budownictwa Wodnego, w trakcie wizyty przekazała "do zagospodarowania"
historyczny zbiór zdjęć i mapkę z budowy i modernizacji stopni wodnych na rzece Łabie i Wełtawie w Czechosłowacji. Dziękujemy. Trafią w odpowiednie miejsce. Wczoraj były również imieniny Jadwigi. Ale od zeszłego roku pamiętamy, że prof. Żuraw-Krutul świętuje w lipcu. W święto św. Jadwigi Królowej Polski. Ja również pragnę przekazać wszystkim absolwentom gorące pozdrowienia od naszych kochanych nauczycieli. Również od tych, do których nie zdołaliśmy dotrzeć, a utrzymujemy kontakt telefoniczny i e-mailowy. Dziękuję Stowarzyszeniu, które jest fundatorem kwietnych bukietów. Podobnie jak Andrzej, pozostaję z nadzieją, że w przyszłym roku będzie nas więcej na tych szczególnych "misjach". Wszak to rok 65-lecia szkoły.
Pozdrawiam Zyga Szewczyk 69
#2 | Apis dnia 19.10.2011 09:37:40
Społeczność Absolwentów z Brucknera 10 jest w posiadaniu unikalnego filmu promującego Technikum Żeglugi Śródlądowej, który został przed laty nakręcony przez WFF we Wrocławiu na zlecenie Zjednoczenia Żeglugi Śródlądowej. Film stanowi konglomerat materiałów archiwalnych - czarno białych - i kręconych (wówczas współcześnie) kolorowych, z grupką uczniów "w rolach głównych".

Przy okazji Dnia Nauczyciela prezentujemy kilkanaście kadrów z niego. Cóż za znamienite postaci! Jakąż tam atmosferę wyczuwamy! A może ktoś rozpozna twarze kolegów lub własną? Prosimy o komentarze.

Film jest udźwiękowiony i w wersji zdigitalizowanej będzie w całości zaprezentowany na przyszłorocznym Zjeździe z okazji 65 - lecia szkoły.

Flash not found
#3 | mkrakowiak74 dnia 20.10.2011 21:05:53
Film "Ej, żegluga" został nagrany w maju i czerwcu 1972 roku.
W filmie występowali głównie koledzy z ówczesnej klasy III A i III B.
W rolach "głównych" występował z A klasy Józek Bala [m.in sceny na pchaczu], Heniek Jarzmik [m.in. na klasówce z matematyki ...] oraz z B klasy Witek Padurek [ m.in sceny w stoczni] i moja skromna osoba [ m.in sceny przy tablicy na fizyce i sceny w stoczni...].
Zdjęcia wykonywano w pomieszczeniach naszej Szkoły, tj w gabinetach i pracowniach szkolnych oraz w internacie, na basenie szkolnym i warsztatach szkolnych [ np. kuźni...].
Ekipa filmowa pracowała też w kozielskiej Szkole i tamtejszej Stoczni, Stoczni Zacisze, na ulicy Świdnickiej we Wrocławiu, na pchaczu w trakcie rejsu do Szczecina [Józek zaliczał tam praktykę indywidualną].
Na zdjęciach zaprezentowanych przez Andrzeja oprócz Nauczycieli TŻŚ widzimy kolegów z ówczesnej klasy III A.
Tytuł filmu pochodzi od śpiewanej przez Heńka Jarzmika piosenki "ej Bieszczady..." Uśmiech

Chętnie kiedyś obejrzę nasze występy aktorskie...Uśmiech

Pozdrawiam
Marian

PS.
pokazana tutaj też klasówka z matematyki u profesor Węgrzyńskiej, odbywała się nie tylko dla potrzeb filmu...po wyłączeniu świateł i kamer koledzy z A klasy usłyszeli, że mają pozostać na swoich miejscach...pisać dalej i rozwiązywać podane zadania... Uśmiech
#4 | zygasz69 dnia 23.10.2011 09:45:57
Taki e-mail dotarł na adres "Team -żegluga".
Dziękujemy. Podziękowania są imienne, ale byliśmy w imieniu:" Stowarzyszenia Absolwentow TŻŚ" czyli NAS wszystkich.

Sent: Wednesday, October 19, 2011 11:40 PM
Subject: Podziękowanie Andrzejowi Podgórskiemu i Zygmuntowi Szewczykowi


Panie Andrzeju i Zygasie.
Serdecznie dziękuję Wam za odwiedziny, kwiaty, prezenty a szczególnie za wdzięczność zrodzoną z pamięci o szkole i nauczycielach i niepowtarzalne życzenia jakie otrzymaliśmy z okazji Dnia Nauczyciela.
Wasz gest jest cenny i piękny. Jest w tym coś, co krzepi i wzmacnia szczególnie po tylu latach. Daje przekonanie, że razem tworzyliśmy T Ż Ś zachowane teraz już tylko w pamięci.
Jan Muzyka
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dzień dzisiejszy

Urodziny obchodzi:
Nikt nie ma dziś urodzin

938,219 unikalne wizyty
Użytkowników online: 0 - Gości online: 1
Łącznie użytkowników: 119
Najnowszy użytkownik: Ryszard Procek
Serdecznie witamy!
Ostatnio Widziani
hala 4 dni
Apis 1 tydzień
Sylwester 6 tygodni
SchwartzPeter11 tygodni
OIM27 tygodni
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Sylwester
19.08.2019 14:56:44
Kiedy dzisiaj wszedłem na stronę, zwróciłem uwagę na zdjęcie mojego młodszego kolegi z internatu, z którym braliśmy udział w pracach zespołu teatralnego "Ballada" przy naszej szkole Ryśka F

Apis
16.04.2017 08:21:30
Wesołych Świąt Wielkanocnych życzę Nauczycielom i Absolwentom.

Rysiek Faron
25.12.2016 21:55:16
Życzę Wszystkim Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2017. Ahoj!

bodzka
22.12.2016 21:35:39
Radosnych i spokojnych, pełnych ciepła i nadziei Świąt,odpoczynku od codziennych trosk w rodzinnym gronie. Zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.Mietek69

Apis
05.11.2016 09:00:54
Odznaki sie już wyczerpały z tego co wiem. Należy zapytać w Stowarzyszeniu Absolwentów czy przewidują dorobienie.