Artykuły
Moja barka
Moja żona
Witajcie w Ojczyźnie, na szlaku rymów. Z barką, jak z przyszłą żoną - każdy z was na pewno ją znajdzie. Trzeba się wówczas wcielić w dwie postacie. I trzeba unikać obustronnej zazdrości. I oby tak było. Zapraszam:
Moja barka
Z barką życie jest dość proste
stoi się w śluzie
stoi przed mostem
albo się płynie
gdy się je minie.
Nie płynie się dokoła świata
po co po świecie
za rudą latać
tu wschody i zachody
i bliżej do wody.
Widzi ją twoja żona z domu
więc łez nie leje
w ramiona komuś
jesteś na środku rzeki
lub jego niedaleki.
A kiedy żona chce się kłócić
to miło z barką
jest nie wrócić
jest przyzwyczajona
bo jest jak żona.
No i cumujesz gdzieś u celu
idziesz do knajpy
na kufel chmielu
czy Odra, Noteć, Warta
pokaże karta.
Nie powracasz sam do domu
w górę swej rzeki
gna barka złomu
ostatnia cuma rzucona
wita cię żona.
No i bardzo dobrze.Z szacunkiem, JACK
Udostępnij:





Żadne komentarze nie zostały dodane.