Artykuły

Pożegnanie Józka Szczepaniaka

Smutna chwila pamięci

Witajcie w Ojczyźnie,w dość smutnym dniu.Zmarł nasz kolega z klasy - Józek Szczepaniak.My mieszkańcy internatu pewnie nie znaliśmy go w całej pełni. Po tym do czego w życiu doszedł mogę powiedzieć, że nie zaskoczyło mnie to. Żałuję tylko,że nie miałem okazji z nim porozmawiać już po latach. A przecież wracając z morza w Warszawie bywałem bardzo często. Nie wiedzieliśmy o tym pewnie obydwoje .Nie zaskoczyło mnie dlatego,bo Józek miał już w szkole bardzo wyraźną osobowość. Wszyscy byliśmy młodzi, więc i uśmiech na twarzy i optymizm - to normalne. Ale Józek już wtedy nosił w sobie te cechy , które stawiały go trochę wyżej pozostałych z nas. Może nawet więcej niż trochę. To było powazniejsze podejście do wszystkiego,takie naturalne opanowanie i koncentracja umyslu. Kultura i inteligencja ,która, można było obstawiać, nigdy z niego nie wyparuje. Obowiązkowość - nie przypominam sobie,żeby był nie przygotowany do lekcji. I wcale nie robił wrażenia kujona - myślę ,że w rzeczywistości nim nie był. Z twarzy - łagodność, może nawet nie na swoje lata. Umysł - ścisły, biegły w szeroko pojętej objętości tego określenia. Na pewno najlepszy z całej klasy,a może nawet i szkoły. Chyba się nie mylę. Nie bronił tak uporczywie przed innymi swoich, odrobionych zadań domowych.Być może miał jakiś słaby punkt, ale kto ich nie miał.Odnosiło się mocne wrażenie, że ten gość musi iść na studia, bo by się przewróciła ziemia .I tak też się stało .Na pewno wykazał się nieprzeciętnymi zdolnościami we Wrocławskiej Wyższej Szkole Wojsk Inżynieryjnych. Jestem o tym święcie przekonany.
Chciałbym o nim wiedzieć coś więcej. Ale cóż, jest coś od czego nikt z nas nie ucieknie. Przykre dla Rodziny, przykre dla kolegów. Spróbowałem napisać takie pożegnanie Józka:

Pożegnanie Józka Szczepaniaka

Wpływasz na najwyższą falę
gdy patrzą na nią płaczu twarze
machasz im na pożegnanie
bez rozkojarzeń i skojarzeń.

Pozostawiona rzeki przyszłość
ziemi słońcom i księżycom
płyniesz w inną rzeczywistość
tam stoi twój ostatni dom.

Widziałeś niebo w teleskopie
lecz nie widziałeś portu Raj
myślę,że tobie mężny chłopie
Pan Bóg pokaże to co Naj.

Duszy korzenie mocno rosną
kiedy modlimy się o deszcz
bliskich przytulaj dzięki snom
i o przepustce pomyśl też .

Spokój jego duszy.Jacek Karcz


Udostępnij:

Karcz Jacek 17.11.2011 1963 wyświetleń 3 komentarzy Drukuj



3 komentarzy

  • zygasz69
    zygasz69
    Tuż przed północą wyrwał mnie ze snu telefon. Zadzwoniła z tragiczną wiadomością żona Józka. Do rana już tylko kłębiące się w głowie myśli. Przenikliwy żal. Byliśmy z Józkiem serdecznymi kolegami - przyjaciółmi. Przez całe pięć lat szkoły wsiadaliśmy do tramwaju nr 11 na tym samym przystanku. Józek często przybiegał w ostatniej chwili. Był ministrantem, o szóstej rano służył do mszy. Śmiał się, gdy pytałem jak udaje mu się wstawać tak wcześnie. Masz rację Jacku, był ponadprzeciętnie inteligentny i uzdolniony. To, co my często musieliśmy z uporem wykuwać- pojmował w mig. Było dla wielu sporym zaskoczeniem kiedy oznajmił, że będzie studiował na uczelni wojskowej. ON nadzwyczaj spokojny, układny i pobożny, jakby bardziej pasował na intelektualny Uniwersytet. Twarde wojskowe studia po ukończeniu TŻŚ-u Jego już nie lękały. Jakże ja byłem dumny, kiedy po pięciu latach w "Święto Odrodzenia- 22lipca" na Placu Defilad w Warszawie , Dowódca Sił Zbrojnych szablą nominował na stopień oficerski jako pierwszego - Józefa Szczepaniaka, prymusa,wyróżnionego,najlepszego słuchacza wszystkich szkół oficerskich w Polsce. Potem straciliśmy na dłużej kontakt. Poligony, rozsiane po całym kraju jednostki wojskowe. Błyskotliwe awanse, odznaczenia, studia w Akademii Sztabu Generalnego. Potem akademie zagraniczne. Wpadał do mnie do Rudej Biedaczki ilekroć odwiedzał rodziców we Wrocławiu. Był na Zjeździe 60-lecia TŻŚ, i oczywiście na naszym klasowym spotkaniu w 40-lecie matury. Trzy dni wspomnień, opowieści, powrotów do lat młodości. Niesamowicie skromny, choć świadom swojej wartości. Nieudane pierwsze małżeństwo zrekompensowała mu druga żona, synowie, kochająca rodzina. Pamiętam jego rozterki kiedy przyszło Mu przejść na emeryturę. Zajął się swoją daczą wśród lasów koło Wyszkowa. Nie poleniuchował zbyt długo. Armia poprosiła by wrócił. Kiedy w kwietniu dowiedziałem się o Jego b.ciężkiej chorobie nieustannie cisnęło się pytanie: dlaczego On??? Byłby niedobrym żołnierzem gdyby nie podjął walki. Walczył do końca. Wróg był silniejszy, podstępny.

    Powiadomiłem wszystkich kolegów ,że odmeldowałeś się ze służby na ziemskim padole.
    Józek świetny kolego, przyjacielu, nie da się Ciebie zapomnieć.
    Pułkowniku Józefie Szczepaniak - Cześć Twojej Pamięci
    Zygmunt Szewczyk /69
    - 17.11.2011 23:38:27
    • K
      Karcz Jacek
      Zygmunt ,dziękuję ci za pełne uzupełnienie pamięci o Józku.Opowiedziałeś to co najważniejsze,i jest to piękny dowód,który jest ziemskim spełnieniem tego co w ludzkiej mocy.Reszta w rękach Boga. I Józek na pewno to dobrze wiedział. Żegnaj Kolego.
      - 18.11.2011 11:34:45
      • zygasz69
        zygasz69
        Rodzinną, wrocławską parafią Józka, gdzie jako dzieciak i nastolatek był ministrantem - jest parafia św. Bonifacego przy placu Strzeleckim. Księża lubili gdy wysoki, z kręconymi włosami, przystojny blondyn, służył do mszy. Wszystkie pierwsze ławki były pełne dziewcząt wpatrzonych w okolice ołtarza. W dniu pogrzebu Józka w podwarszawskiej Urli, we Wrocławskim kościele koledzy zapalili znicze pod krzyżem misyjnym.
        Foto w galerii zdjęć [url]http://www.tzs.zegluga.wroclaw.pl/photogallery.php?photo_id=119[url]
        - 28.11.2011 22:29:04

        Dodaj lub popraw komentarz

        Zaloguj się, aby napisać komentarz.
        Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
        Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności.Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies