Aktualności

Wodowanie ?Wspomnień marynarskiego mundurka?

Wodowanie ?Wspomnień marynarskiego mundurka?Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w minioną sobotę odbył się ?spektakl? wodowania nowej książki Stanisława Marii Szczepańskiego o tytule ?Wspomnienia marynarskiego mundurka?. Świadomie użyłem formuły ?spektakl?, gdyż na takową owe wydarzenie zasługuje. Wydarzenie to, które miało być promocją utworu literackiego w marynistycznym wydaniu przez scenarzystę przekształcone zostało w prawdziwe show o podtekście wspomnieniowym.

O autorze i jego kolejnej książce, której przewodnim motywem są bardziej lub mniej znane fakty z życia przyszłych wilków rzecznych i morskich u zbiegu ulic Brücknera i Toruńskiej można rzec tylko jedno ? takich pozycji jest ciągle za mało. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w minioną sobotę odbył się ?spektakl? wodowania nowej książki Stanisława Marii Szczepańskiego o tytule ?Wspomnienia marynarskiego mundurka?. Świadomie użyłem formuły ?spektakl?, gdyż na takową owe wydarzenie zasługuje. Wydarzenie to, które miało być promocją utworu literackiego w marynistycznym wydaniu przez scenarzystę przekształcone zostało w prawdziwe show o podtekście wspomnieniowym.

Wesoły klimat imprezy podtrzymywany był przez piękniejszą część ?ciała pedagogicznego?, które naprawdę bezpruderyjnie ujawniało bądź co bądź bardzo osobiste i niecodzienne - a do tej poty nieznane - wydarzenia z relacji uczeń ? nauczyciel.

O autorze i jego kolejnej książce, której przewodnim motywem są bardziej lub mniej znane fakty z życia przyszłych wilków rzecznych i morskich u zbiegu ulic Brücknera i Toruńskiej można rzec tylko jedno ? takich pozycji jest ciągle za mało. W obecnej sytuacji politycznej w Polsce, w której śródlądowy transport wodny - funkcjonujący w Europie jako ogniwo nowoczesnego i sprawnego łańcucha komunikacyjnego - jest świadomie zepchnięty do marginalnej pozycji, każda wzmianka w formie czy to pisanej czy jakiejkolwiek innej urasta do rangi „przesłania”. I dlatego tak też odebrałem to niecodzienne wydarzenie, jako przesłanie do polskich elit ? jeszcze pamięć o żegludze śródlądowej, pamięć o kuźni kadr dla niej nie zagięła, póki jeszcze my żyjemy, póki takie książki będą pisane, póki takie imprezy będą się odbywać.



Tak na marginesie zakiełkował mi pomysł na temat i tytuł kolejnego utworu literackiego, który byłby czymś w rodzaju monografii barwnego życia przyszłych adeptów trudów marynarskiego życia, monografii humoru i niecodziennych zabawnych zdarzeń. Mam już nawet tytuł ? ?Zwichrowana róża wiatrów czyli humor z Brücknera 10?. Czas mija nieubłaganie i pora już najwyższa aby uruchomić wehikuł czasu i zebrać wszystkie zapamiętane, nietuzinkowe wydarzenia i anegdoty do jednego marynarskiego wora, więc... ?literaci do piór!?.

tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara '69
Apis 17.06.2013 1,859 1 komentarzy Drukuj

1 komentarzy

  • Apis
    Apis
    Otrzymałem poetycki komentarz wydarzenia z prośbą o jego upublicznienie:

    Staszku!

    Czy słyszysz?
    To lament żon szlochających
    Czy Ty słyszysz?
    Płacz dzieci bez ojców;
    Czy Ty słyszysz?
    wnuki dziadków szukających.

    My to!
    dla Ciebie wstawaliśmy o świcie,
    zdążając w znoju, wbrew trudom - ochoczo,
    ze stron wszystkich do Ciebie, do Ciebie
    na bruki Wrocławia,
    po Muzę, po Muzę...

    My to!
    Tylko dla Ciebie,
    dla Ciebie i Twojej wielkości.
    Wszystko dla ciebie,
    krzywdę bliskich na ołtarzu swojej naiwności
    złożyli w ofierze - dla Ciebie,
    dla Ciebie Staszku, dla Ciebie.

    A Ty
    wzgardziwszy smakiem naszej obecności,
    porzuciłeś nas sieroty zabawy pragnący.
    Twego gestu spragnieni jak wódencji,
    pozostaliśmy w ciszy bez głosu
    Twego głosu, Twego głosu!

    A Ty!
    Porzuciłeś poszedłszy pod rękę
    nie z nami przecież, a z Nią!
    z Nią, co pieści Cię codziennie
    i chroni przed nami,
    co napór wzmagamy niezmiennie.

    Napór- na co?
    Na dalsze świadectwa pamięci
    historii naszej w TŻŚ-u, gdzie od Mam odcięci
    płakaliśmy nieraz ze śmiechu i szczęścia,
    do raju za Tobą wiedzeni i cali wniebowzięci.
    Do raju, do raju!


    A Ty!!!!!
    Główeczkę do piersi przytulić wolałeś,
    z nami żartem rubasznym
    i trunkowym smakiem
    dzielić się nie chciałeś
    Oj!!Nie chciałeś?

    Nieładnie, nieładnie -
    kolegów zostawić pochopnie, bezzasadnie.
    Uszanuj, uszanuj
    znój wszystkich dokładnie,
    bo Oni dla Ciebie, dla Ciebie gotowi,
    wszelakie świadectwa przyjaźni
    pod nogi Ci rzucić ofiarnie, ofiarnie.

    Ptaka przyjaźni rzadkiego -
    nie przestrasz!
    Odleci daleko za morze,
    a wtedy smutno Ci będzie samemu,
    bo komu bajdurzyć będziesz?
    O!! Boże!

    PS. Miłość bezwzajemna
    obojętnością stać się może.

    Z życzeniami
    w imieniu uczestników wodowania 2013
    Andrzej Walulik - Walul (74)
    - 20.06.2013 07:20:39

    Dodaj lub popraw komentarz

    Zaloguj się, aby napisać komentarz.
    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności.Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies